Drużyna z Kalisza wygrała w Gdyni z miejscową Arką 31:29.

Przedostatni mecz w Rundzie Spadkowej okazał się być bardzo emocjonującym wydarzeniem. Gospodarze mając nadzieje na pozostanie w Superlidze musieli pokonać drużynę Energi MKS Kalisz. Niestety w samej końcówce meczu przyjezdni przeważyli szale zwycięstwa na swoją korzyść.

Pierwsze trafienie w meczu należało do graczy Arki. Do bramki trafił na 1:0 Dawid Przysiek. Goście odpowiedzieli trzema celnymi rzutami z rzędu. Goście prowadzili w tej części meczu a gospodarzom raz udało się wyjść na jedno trafienie więcej. Po celnym karnym Rafała Rychlewskiego Arka prowadziła 10:9. Jednakże to nie wystarczyło i goście do szatni zeszli z czterema bramkami przewagi.

Druga część meczu to zacięta walka o cenne trzy punkty. Gospodarze zdołali co prawda wyjść na prowadzenie 28:27 ale po kolejnej serii bramkowej przyjezdnych przegrywali 28:30. Bramka zdobyta przez Rafała Rychlewskiego pozwalała jeszcze myśleć o korzystnym wyniku końcowym dla miejscowych. W ostatniej minucie meczu gol dla ekipy z Kalisza zdobyty przez Michała Bałwasa dał gościom zwycięstwo. Drużyna Arki do ostatniej kolejki będzie walczyć o pozostanie w Superlidze.

Arka Gdynia – Energa MKS Kalisz 29:31 (14:18)

ARKA: Pieńczewski, Ram – Wołowiec, Brukwicki 1, Jamioł 3, Kamyszek 7, Przysiek 4, Lisiewicz, Rychlewski 8, Skwierawski 4, Wolski 1, Dworaczek, Jasowicz 1

Energa MKS: Padasinow, Zakreta, Potocki – Wojdak 1, Kniazow 3, Adamczak 2, Bożek 1, Pilitowski 2, Szpera 5, Bałwas 6, Czerwiński 1, Drej 6, Krycki 4, Kwiatkowski