Już jutro zawalczymy o punkty w ramach spotkania VI kolejki PGNiG Superligi z MMTS Kwidzyn.

Nie będzie to łatwe spotkanie zwłaszcza, że brak punktów na koncie gdynian nie działa budująco na drużynę, aczkolwiek jest ogromną motywacją, aby ten stan rzeczy zmienić.

Nasz sobotni rywal, zajmuje aktualnie 5 miejsce na tabeli rozgrywek PGNiG Superligi. Ma za sobą już 3 wygrane i 2 przegrane mecze. Spotkanie I kolejki z SPR Mielec, kwidzynianie zremisowali 27:27, zwyciężając ostatecznie po rzutach karnych. Kolejne mecze wygrali z Chrobry Głogów 24:22, a z Energą Wybrzeże Gdańsk 27:26. Mecze IV i V kolejki zakończyli już przegranymi spotkaniami, kolejno z Gwardią Opole 26:27 i NMC Górnik Zabrze 21:30. Arka Gdynia Handball do tej pory nie zakończyła jeszcze żadnego meczu wygraną, mimo że nie raz, była już tego bliska. Szczypiorniści z Gdyni są nastawieni na walkę o punkty, aby w końcu przełamać złą passę. To samo podejście do sobotniego meczu zapowiadają kwidzynianie, którzy chcą wrócić do kondycji z początku sezonu, przełamując złą passę i zdobywając punkty przed własną publicznością.

Dodatkową ciekawostką tego spotkania jest fakt, że w Arce Gdyni gra aż 2 wychowanków MTS Kwidzyn: Jakub Michalczuk i Michał Klapka oraz wypożyczony z MMTS Kwidzyn, Kelian Janikowski.

[fot. Grzegorz Jędrzejewski/ 400mm.pl: od lewej: Jakub Michalczuk, Kelian Janikowski, Michał Klapka]

Niewątpliwe jutrzejszy mecz Arka Gdynia – MMTS Kwidzyn zapowiada się bardzo ciekawie i emocjonująco dla obu stron. Kto ostatecznie wyjdzie zwycięsko ze spotkania dowiemy się 6.10.2018 r. o godz. 17:00 w Hali Widowisko-Sportowej w Kwidzynie (ul. Wiejska 1).

Tych, którzy nie będą mogli być na meczu zapraszamy do śledzenia statystyk online.

 

Arka Gdynia Handball